Ich właściwości znane są od tysięcy lat. Nie tylko poprawiają smak potraw, lecz także leczą, pomagają w odchudzaniu i zachowaniu dobrego humoru. Zioła są dobre niemal na wszystko.

POD KONIEC XIX WIEKU NIEMIECKI EGIPTOLOG GEORG EBERS ZAKUPIŁ OD PEWNEGO ARABA ZWÓJ PAPIRUSU, KTÓRY ZOSTAŁ ZNALEZIONY W JEDNYM ZE STAROŻYTNYCH GROBOWCÓW. Na papirusie datowanym na 1500 r. p.n.e. znajdowało się blisko tysiąc przepisów na środki lecznicze sporządzane na bazie ziół. To jeden z najstarszych dowodów na to, że tradycja leczenia ziołami liczy już – bagatela – ponad 3500 tysiąca lat!.

 

WSZYSTKIE ŁĄKI I PASTWISKA...

Jak ludzie radzili sobie z różnymi dolegliwościami i schorzeniami, zanim wymyślono chemiczne lekarstwa? Szukali pomocy w naturze, w tym co ich otacza. „Wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie góry i pagórki są aptekami” – pisał Paracelsus. Wiedzę o właściwościach ziół przekazywały z pokolenia na pokolenie „babki“ i „wiedźmy“. Ziołolecznictwem często parali się zakonnicy, zwłaszcza bonifratrzy – zakon powołany do pomagania chorym. Braciszkowie uprawiali w przyklasztornych ogrodach, zwanych wirydarzami, rozmaite rośliny, a potem sporządzali na ich bazie odpowiednie mieszanki i mikstury. Specyfiki oparte na tradycyjnych kilkusetletnich recepturach bonifratrów są produkowane do dziś. Można je kupić między innymi za pośrednictwem strony internetowej zakonu. Sławę skutecznego fitoterapeuty zdobył w Polsce ojciec Klimuszko, franciszkanin, który osiągał doskonałe efekty w leczeniu różnych chorób przy pomocy ziołowych mieszanek. Pozostawił po sobie 150 receptur, na podstawie których wciąż produkuje się leki. Mieszanki ojca Klimuszki zawierają najczęściej nieparzystą liczbę ziół: 5, 7, 9, 11.

 

NIE CAŁKIEM NIEWINNE

Zioła działają wolno, ale niezwykle skutecznie. Nasz organizm łatwo je przyswaja. Prócz witamin, zawierają substancje odżywcze, związki mineralne i wiele mikroelementów. Ogromną zaletą ziół jest to, że można je stosować profilaktycznie, a także równolegle z lekami syntetycznymi. Pamiętajmy jednak o tym, że wszelkie kuracje ziołowe trzeba zawsze skonsultować z lekarzem. Pomimo tego, że działają łagodnie, zioła nie są obojętne dla naszego organizmu, zwłaszcza w większych ilościach i przy dłuższym czasie stosowania. Szczególną ostrożność powinni zachować alergicy. Bo na zioła też można być uczulonym.

 

DOMOWA APTECZKA ZIOŁOWA

TO WARTO MIEĆ W DOMU. STOSOWAĆ DLA ZDROWIA I URODY.

Szałwia – działa przeciwzapalnie, hamuje wzrost drobnoustrojów oraz niewielkie krwawienia. Naparem z szałwii możemy płukać jamę ustną.

Rumianek – działa przeciwzapalnie, wiatropędnie i przeciwskurczowo. Napar warto pić w przypadku zaburzeń trawienia i nieżytów żołądka.

Mięta – stosuje się ją najczęściej w zaburzeniach trawienia, wzdęciach, niestrawności. Herbaty z mięty nie wolno jednak pić przy wrzodach żołądka.

Dziurawiec – stosuje się w stanach zapalnych żołądka i jelit, w zaburzeniach czynności wątroby, przy wzdęciach i niestrawności.

Pokrzywa – stosuje się ją przy zapaleniu dróg moczowych, w kamicy nerkowej, pomocniczo w biegunkach, nieżycie żołądka i jelit.

Melisa – napar ma łagodne działanie uspokajające, wyciszające i można go pić w chwilach nerwowego pobudzenia czy przed snem.

Kwiat lipy, owoc bzu czarnego, owoce maliny – napary z tych roślin stosuje się podczas infekcji dróg oddechowych.

Senes – herbatka z liści pomaga przy zaparciach. Ale trzeba stosować ją sporadycznie. Nadmiar senesu może spowodować bolesne skurcze jelit.

 


Artykuł pochodzi z czasopisma Peso Perfecto, dostępnego w Centrach Dietetycznych Naturhouse.

 

Zachęcamy do lektury!