Tomasz 44 kg mniej!

 

wiek: 30 lat

czas trwania kuracji: 10 miesięcy

waga przed kuracją: 124 kg

waga po kuracji: 80 kg


SCHUDŁ: 44 kilogramów

 

Zaprezentowane rezultaty to wyniki indywidualne poszczególnych osób. Osiągnięcie takich samych wyników przez innych nie jest gwarantowane.


Czuję się lepiej i z optymizmem patrzę w przyszłość

Tomasz optymistycznie i pewnie spogląda w przyszłość. Skoro udało mu się wygrać walkę z kilogramami, to nie ma już dla niego rzeczy niemożliwych.


Nasz bohater próbował różnych diet. – Od wysokobiałkowej przez warzywną po kapuścianą. Najpierw chudłem, ale po jakimś czasie kilogramy wracały – Tomasz wybrał się więc do lekarza. Kiedy jednak usłyszał, że powinien mniej jeść, załamał się. – Nikt nie chciał mi pomóc, a sam nie potrafiłem sobie poradzić z tym problemem. Nie widziałem wyjścia z tej sytuacji.

Na szczęście pomogła dziewczyna. Razem zaczęli przeszukiwać internet i przyglądać się różnym centrom dietetycznym. Największe zaufanie wzbudził Naturhouse – miał sporo pozytywnych opinii na różnych forach i w dodatku był punkt w Ciechanowie. – To był zwykły dzień. Siedziałem na kanapie przed telewizorem i w pewnej chwili poczułem, że nie mogę ciągle odkładać tej decyzji na później. Umówiłem się na pierwszą wizytę. Postanowiłem, że jeśli trafię na fachowca, który właściwie podejdzie do mojego problemu, to zastosuję się do wszystkich jego zaleceń. Na szczęście, nie zawiodłem się – wspomina Tomasz.

Dieta nie wywróciła jego życia do góry nogami, bo okazało się, że nasz bohater nie miał aż takich złych nawyków. – Jadłem owoce, warzywa, pieczywo razowe, a więc produkty, które są zalecane podczas kuracji. Problem tkwił gdzie indziej – w niewłaściwych kombinacjach i proporcjach.

Dziś nie wyobraża sobie życia bez ryżu brązowego oraz rozmaitych kasz, w których zasmakował w trakcie diety. – Kiedyś tradycyjnie na obiad jadłem ziemniaki, a teraz ryż brązowy dodaję do każdego dania – śmieje się nasz bohater.

Jednym z winowajców nadwagi u Tomasza był siedzący tryb życia – cały dzień spędza w samochodzie – i brak ruchu. – Pod koniec 2015 roku złamałem nogę podczas gry w siatkówkę. Rekonwalescencja trwała bardzo długo i potem ciężko było mi wrócić do ćwiczeń. W tym czasie sporo przytyłem – podkreśla. Kiedy jednak zaczął chudnąć, wrócił też do treningów – najpierw w domu na stacjonarnym rowerku, a potem do biegania, siatkówki i piłki nożnej. Nogi już nie dźwigają dodatkowych 40 kilogramów, więc łatwiej, szybciej i zwinniej się porusza. – Przestałem chrapać i dobrze śpię. Czuję się zdecydowanie lepiej – przyznaje Tomasz Lewandowski.

Ale to nie jedyne korzyści, jakie nasz bohater zyskał wraz z utratą kilogramów. – Do  niedawna zakupy robiłem przez internet, bo w sklepach nie mogłem nic dostać w swoim rozmiarze. Teraz wszystko na mnie pasuje – cieszy się Tomasz.

Nasz bohater jest też o wiele pewniejszy siebie – odważył się na zmianę pracy i z optymizmem patrzy w przyszłość. – Jeśli udało mi się schudnąć, to czemu nie miałoby mi się powieść w innych sprawach – podkreśla.

Tomasz chętnie dzieli się swoim doświadczeniem z innymi. – Po ostatnim artykule, który ukazał się na stronie internetowej ciechanowskiego Naturhouse, telefon w centrum rozgrzał się do czerwoności. Cieszę się, że mogę pomóc innym. Personel z Naturhouse razem ze mną pracował na mój dobry wynik, dlatego teraz ja chciałbym się odwdzięczyć, tym bardziej że to świetna metoda odchudzania – kończy.


Tomasz schudł z pomocą dietetyka z Centrum Naturhouse w Ciechanowie.

>> Odwiedź Centrum Dietetyczne