« Przejdź do strony głównej

Niełatwo jest przetrwać święta wielkanocne na diecie, kiedy stoły aż uginają się pod ciężarem smakowitych potraw, a rodzinne spotkania wiążą się nieodłącznie z długimi, obfitymi posiłkami. Można jednak spędzić święta w dobrej atmosferze unikając ciągłego uczucia przejedzenia. Stosując się do kilku prostych zasad dietetyka Naturhouse, wielkanocny czas będzie kojarzyć nam się jedynie przyjemnością.


Dietetyk Joanna Sobczak radzi

1)      Nie siadaj do śniadania z pustym żołądkiem

Warto przed świątecznym śniadaniem przegryźć coś lekkiego - na przykład porcję surowych warzyw (marchewka, papryka, seler naciowy), łatwiej będzie się nam powstrzymać przed zjedzeniem zbyt obfitego posiłku. Jedynie spróbowanie niewielkiej ilości nawet bardziej kalorycznej potrawy nie wpłynie negatywnie na naszą sylwetkę i samopoczucie.

1)      Zachowaj umiar

Najczęstszą przyczyną dodatkowych centymetrów po świętach jest przejadanie się. Długie godziny spędzone przy stole sprzyjają ciągłym dolewkom i dokładkom. Dużo trudniej jest nam kontrolować ilości jedzenia, póki nie poczujemy narastającej pełności, a to już oznacza, że zjedliśmy zdecydowanie za wiele. Najlepiej na talerz nałożyć po trochu wszystkiego czego chcemy spróbować, oczywiście zdecydowaną przewagę powinny stanowić potrawy na bazie warzyw (sałatki bez majonezu, surówki z niewielkim dodatkiem oleju bądź oliwy). Unikajmy natomiast potraw smażonych i panierowanych - po nich będziemy czuć się ciężko i ospale. Warto spróbować też „odchudzić” nieco tradycyjne dania np. zamiast majonezu do pasty jajecznej dodajmy jogurt grecki, babkę upieczmy z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, a cukier zastąpmy słodzikiem. Mięsa możemy natomiast zamarynować w ziołach i upiec w rękawie zamiast smażyć w głębokim tłuszczu.- podpowiada Joanna Sobczak, dietetyk Naturhouse.

2)      Najlepszym napojem jest woda

Aby uniknąć niechcianych konsekwencji wagowych w czasie świąt trzeba także uważać na to co pijemy. Oczywiście niewskazany jest alkohol, zwłaszcza ten wysokoprocentowy. Jeśli chcemy wznieść toast podczas rodzinnego posiłku wybierajmy wytrawne wino popite sporą ilością wody mineralnej. Symboliczny kieliszek na pewno nie zaprzepaści efektów diety, jednak większe ilości nie tylko dostarczają zbędnych kalorii, ale też sprzyjają podjadaniu kalorycznych potraw.

3)      Nie krępuj się odmawiać

Musimy nauczyć się mówić „nie” w stanowczy i zdecydowany sposób. Jeśli wiemy, że kolejna porcja gulaszu czy ciasta przekracza zakładane na dany posiłek ilości, po prostu podziękujmy zdecydowanym tonem. Pamiętajmy, że dbanie o swoje zdrowie i samopoczucie nie powinno powodować u osób z naszego otoczenia negatywnych reakcji. Przecież to powód do dumy, że dbamy o siebie i chcemy zachować dobrą kondycję. Jeśli odmówimy w zdecydowany sposób, nikt nie powinien mieć nam tego za złe. Jeśli natomiast będziemy tłumaczyć się mówiąc, że „nie powinnam”, „chętnie ale przecież nie mogę”, „nie wolno mi”, damy możliwość rodzinie i znajomym bagatelizowania naszych postanowień. – zauważa dietetyk.

4)      Spędzaj czas aktywnie

Zamiast cały świąteczny poranek spędzić za stołem, po posiłku warto wybrać się na spacer, spędzić czas z dziećmi, rodzicami bądź dziadkami. Im mniej czasu będziemy spędzać w domu, tym mniejsze prawdopodobieństwo sięgania po niekończące się dokładki i pozostałe na stole przekąski. Jeśli zatem pogoda będzie sprzyjać wyjdź na zewnątrz, jeśli nie - zorganizuj wspólną rozrywkę np. kalambury, wspólne oglądanie starych zdjęć lub zabawę z dziećmi w chowanego itp.

Nie poddawaj się!

Jeśli jednak nie uda nam się zachować lekkiej diety w święta i skusimy się na zbyt wiele wysokokalorycznych potraw najważniejsze jest, żeby się nie załamywać i szybko wrócić do poprzednich zasad. Nie ma nic gorszego, niż całkowita rezygnacja z diety po kilku dniach odstępstwa. Należy szybko podjąć wyzwanie od nowa i utrzymać dotychczas osiągnięte efekty, a w konsekwencji dążyć do wyznaczonego celu.

Jeśli walczymy z nadwagą z pomocą dietetyka, warto poprosić naszego specjalistę o wskazówki na Święta Wielkanocne. Dietetyk na pewno zaopatrzy nas w przepisy i zalecenia, które pozwolą nam spędzić święta smacznie, ale bez przyrostu kilogramów.

 

Konsultacja dietetyczna

mgr Joanna Sobczak

dietetyk Naturhouse