NUMER 4 (25) 2014

‹ Wróć do archiwum

Można jeść pomidorową salsę w grudniu, tylko po co? Ani to smaczne, ani zdrowe. Wartościowych warzyw na zimowe sałatki jest bez liku. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać.

 

O tym, że warzywa powinniśmy jeść co najmniej kilka razy dziennie, przez okrągły rok, wiedzą nawet dzieci. Dlaczego to takie ważne? – Bo są źródłem naturalnych, łatwo przyswajalnych witamin, zawierają błonnik, cenne mikro- i makroelementy. Wzmacniają odporność, zwalczają wolne rodniki, chronią przed chorobami układu krwionośnego, a nawet nowotworami. Jednym zdaniem – stoją na straży naszego zdrowia. Latem i wczesną jesienią z wyborem ulubionej „zieleniny” nie mamy większych problemów. Problem zaczyna się zimą. Często łatwiej sięgnąć po kolorową pigułkę multiwitaminy niż pomyśleć nad tym, co kładziemy na talerz.

 

Lekko i pysznie

Zima, wbrew pozorom, to jest bardzo intrygujący kulinarnie czas. Jest mnóstwo przepysznych, choć trochę zapomnianych warzyw, które mają bardzo wszechstronne zastosowanie – mówi Grzegorz Łapanowski, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osobowości kulinarnych w Polsce, prowadzący polsatowski show „Top Chef”. – Jest przecież jarmuż, skorzonera, topinambur, brukiew, czarna rzepa, brukselka, mnóstwo warzyw korzeniowych z burakiem i pasternakiem na czele. Wszystkie mogą stanowić podstawę doskonałychi świeżych dań, m.in. sałatek. Na dodatek lekkich, dietetycznych. Grzegorz Łapanowski przekonuje, że niskokaloryczne sałatki można zrobić nawet z poczciwych ziemniaków (w których znajdziemy m.in. witaminę C, potas, żelazo i wapń). – To od nas zależy, czy ziemniaka usmażymy w głębokim oleju, czy go upieczemy i podamy np. z lekkim dressingiem na bazie octu jabłkowego, najlepiej naturalnego, z dodatkiem szalotki oraz z pieczonymi burakami i chrupiącymi, jędrnymi, wyciągniętymi prosto z lodu plasterkami cebuli – wyjaśnia. Zima to dobry czas na sałatki z blanszowanych warzyw, np. z mało popularnej i rzadko goszczącej na naszych stołach, a pełnej witamin, brukselki. Blanszowanie listków tej miniaturowej kapusty nie jest trudne. Trzeba tylko wyciąć głąb i odrywanie listków idzie błyskawicznie. – Pojedyncze listki wrzucam na 30 sekund (do minuty) do gotującej się wody z solą, cukrem i octem. Potem je hartuję w lodowatej wodzie, żeby zatrzymać proces gotowania – wyjaśnia Grzegorz Łapanowski. – W ten sposób mam idealnie chrupiące, pięknie zielone listki, które można albo podgrzać i podawać na ciepło, tak jak np. szpinak, albo na zimno: z pieczonymi orzechami, prażonymi pestkami słonecznika, kiełkami, grillowanym mięsem lub kozim serem oraz lekkim dressingiem. Taka sałatka to prawdziwa bomba witaminowa.


Nudzie mówimy nie!

Pyszne i zdrowe są też sałatki z cykorii albo typowo zimowej odmiany sałaty – radicchio. Można ją podawać na ciepło: duszoną na maśle, z miodem i sokiem z pomarańczy albo cytryny. Można też na zimno: z raczej słodkim dressingiem, by złamać lekko gorzki smak. Zasada jest jedna: jeśli ma być zdrowo i świeżo, trzeba korzystać wyłącznie z warzyw sezonowych. Pomidory i ogórki zostawmy sobie na lato. Kasia Marciniewicz, autorka ChilliBite.pl, jednego z najbardziej popularnych blogów kulinarnych, również przekonuje, że z zimowych warzyw można wyczarować fantastyczne, kolorowe sałatki. Trzeba tylko chcieć. – Kupmy bordową marchew, żółte buraki, brukiew, piękny kalafior romanesco, zielony jarmuż, topinambur, brukselkę i kalarepkę. Zresztą zestaw może być dowolny, byle wszystko było świeże i chrupiące – wyjaśnia. – Warzywa wystarczy umyć, obrać, a zielone – zblanszować. Potem pokroić i wymieszać np. z miodowym, wzmacniającym organizm, dressingiem. Zapewniam, że smak jest obłędny. Ale można sięgnąć też po prostsze i mniej pracochłonne przepisy. Czarna rzepa, która jest bezcennym źródłem zdrowia (zawiera m.in. magnez, potas, cynk, żelazo, wapń, witaminy: C, A oraz z grupy B), nie potrzebuje wyszukanego towarzystwa. Odrobina soli i kwaśnej śmietany wystarczy, by stworzyć sałatkę, która uzależnia. – Jędrna, rześka, lekko piekąca surówka z rzepy to jeden z moich ukochanych smaków zimy – mówi Kasia Marciniewicz. Warto zadbać i o to, by w menu pojawiły się cytrusy. W czasie naszej zimy jest na nie sezon, więc są najbardziej wartościowe. Można je jadać tradycyjnie: bez żadnych dodatków, ale wyśmienicie smakują w niezbyt oczywistych zestawach, np. w połączeniu z pieczonym burakiem. – Rześkość, lekkość i wyjątkowy smak na talerzu, a do tego witaminy i mało kalorii – tak można określić tę prostą i szybką sałatkę. Bo pieczone buraki i cytrusy łączą się prostu idealnie – podpowiada autorka bloga i dzieli się przepisem z czytelnikami „Peso Perfecto.”


Zachęcamy do lektury czasopisma!

ARCHIWUM

Numer 4 (36) 2017
Numer 3 (35) 2017
Numer 2 (34) 2017
Numer 1 (33) 2017
Numer 3 (32) 2016
Numer 2 (31) 2016
Numer 1 (30) 2016
Numer 4 (29) 2015
Numer 3 (28) 2015
Numer 2 (27) 2015
Numer 1 (26) 2015
Numer 4 (25) 2014
Numer 3 (24) 2014
Numer 2 (23) 2014
Numer 1 (22) 2014
Numer 4 (19) 2013
Numer 3 (19) 2013
Numer 2 (18) 2013
Numer 1 (18) 2013
Numer 4 (17) 2012
Numer 3 (16) 2012
Numer 2 (15) 2012
Numer 1 (14) 2012
Numer 4 (13) 2011
Numer 3 (12) 2011
Numer 2 (11) 2011
Numer 1(10) 2011
Numer 4(9) 2010
Numer 3(8) 2010
Numer 2(7) 2010
Numer 1(6) 2010
Numer 4(5) 2009
Numer 3(4) 2009
Numer 2(3) 2009
Numer 1(2) 2009
Numer 1(1) 2008