Michał 35 kg mniej!

 

wiek: 15 lat

wzrost: 184 cm

czas trwania kuracji: 6 miesięcy

waga przed kuracją: 117kg

waga po kuracji: 82 kg


SCHUDŁ: 35 kilogramów

 

Zaprezentowane rezultaty to wyniki indywidualne poszczególnych osób. Osiągnięcie takich samych wyników przez innych nie jest gwarantowane.


RODZINNY SUKCES

Miał dobre wyniki badań, a z tygodnia na tydzień przybierał na wadze. Rodzice nie dawali za wygraną. I kiedy lekarze nie potrafili postawić diagnozy, wybrali się do dietetyka, który pomógł chłopcu odzyskać kontrolę nad organizmem.

 

W KURACJI ODCHUDZAJĄCEJ DZIECI BARDZO WIELE ZALEŻY OD WSPARCIA RODZICÓW. Tak właśnie było w przypadku Michała Tomaszewskiego. Co tydzień rodzice zawozili go z Turzańska do Sanoka (60 km w dwie strony) na wizytę w Naturhouse. Była zima. Drogi skute lodem, zaśnieżone, wiał mroźny wiatr, ale państwa Tomaszewskich to nie zrażało. Najważniejsze było zdrowie Michała. – Nie wiedzieliśmy, dlaczego syn tyje. W dodatku wyniki badań wychodziły dobrze. 

Żaden z lekarzy nie potrafił postawić diagnozy – mama Michała, pani Teresa, opowiada, że wybrali się również na konsultacje do rzeszowskiego szpitala, ale problemu nie udało się rozwiązać. – Zaczęłam szukać pomocy w internecie i tak trafiliśmy do Naturhouse w Sanoku. Pani dietetyk stwierdziła, że problemem Michała jest gromadzenie się wody metabolicznej. On tak naprawdę puchł, a nie tył. Dostał więc odpowiednią dietę i suplementy, na rezultaty nie trzeba było długo czekać – podkreśla zadowolona mama.


DOBRA RELACJA

Państwo Tomaszewscy umówili się na wizytę w centrum przy ulicy Mickiewicza 36. Na pierwsze spotkanie poszli pełni obaw, ale po kilku wizytach byli już bardzo podbudowani. – Pani dietetyk poważnie traktowała Michała, zwracała się do niego jak do dorosłego. Jeśli ja starałabym się do czegoś przekonać syna, pewnie by trochę marudził, ale to, co powiedziała pani dietetyk, było święte – podkreśla pani Teresa. – Zaraz na początku kuracji złożyliśmy pani dietetyk obietnicę, że jeśli złamiemy jakieś zasady, to od razu się przyznamy.

 

ZDROWE PRODUKTY

Rodzice zawsze bardzo dbali o to, co Michał jadł. W ogródku uprawiali warzywa, w sadzie owoce, a także hodowali kury, kozy, króliki. Posiłki przygotowywali ze świeżych produktów. – W trakcie kuracji Michała wiele nauczyłam się na temat zdrowego żywienia. Wiedziałam, że tłuszcze i cukier nie są dobre, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, że nie można jeść bez ograniczeń owoców – opowiada pani Teresa. – Nauczyłam się też ziemniaki zastępować kaszą gryczaną, brązowym ryżem lub makaronem razowym.

Jakie nowe smaki odkrył Michał w trakcie diety? Bardzo polubił zupę neapolitańską, roladki z kurczaka z mozzarellą i udka z kurczaka w ziołach, które – jak sam przyznał – zdecydowanie lepiej przyrządza tata. Do niektórych produktów nie udało się jednak przekonać Michała, ale pani dietetyk znalazła właściwe zamienniki. Zamiast kefiru Michał je jogurt naturalny, a sałatę zastępuje kapustą pekińską, jedynie pieczarki trzeba było całkowicie wyeliminować z jego diety, bo pewnie ich nie polubi.

A jak Michał poradził sobie ze słodyczami? – Przede wszystkim przestałam piec w domu ciasta, by nie robić mu przykrości. A jeśli już miał ochotę na coś słodkiego, to od czasu do czasu mógł sobie pozwolić na kisiel, galaretkę lub sernik na zimno – wylicza mama.

 

TALENT DO SPORTU

Michał nie mógł się doczekać, kiedy zmieni rozmiar ubrań i jego wysiłek zostanie zauważony. – Najbardziej mobilizowały go nie spadki kilogramów na wadze, ale coraz mniejsza objętość w pasie – opowiada mama.

Na zmianę garderoby musiał poczekać do wiosny, bo pod zimowymi swetrami trudno było zobaczyć coraz szczuplejszą sylwetkę. Ale jak już włożył T-shirt i krótkie spodenki, to usłyszał wiele komplementów. Chwalili go nauczyciele, a koleżanki z klasy życzyły, by wytrwał do końca. – Kiedyś na WF-ie stał tylko na bramce, dziś koledzy biją się o to, w której drużynie będzie podczas gry w kosza – kończy z dumą mama.


Michał schudł z pomocą dietetyka z Centrum Naturhouse w Sanoku.

>> Odwiedź Centrum Dietetyczne