« Przejdź do listy efektów kuracji

Krzysztof 40 kg mniej!

 

wiek: 47 lat

wzrost: 193 cm

czas trwania kuracji: 6 miesięcy

waga przed kuracją: 155 kg

waga po kuracji: 115 kg


SCHUDŁ: 40 kilogramów

 

Zaprezentowane rezultaty to wyniki indywidualne poszczególnych osób. Osiągnięcie takich samych wyników przez innych nie jest gwarantowane.


WYSZEDŁEM Z CIENIA

Po diecie wszystko się zmienia. Zyskujesz zdrowie, szczupłą sylwetkę i zdecydowanie lepiej się czujesz. Krzysztof mówi, że przypomina to trochę wyjście z cienia.

NAWET BÓL KRĘGOSŁUPA NIE PRZESZKODZIŁ NAM W SESJI ZDJĘCIOWEJ. Krzysztof Mamoński bez narzekania zakładał kolejne ubrania, cały czas się uśmiechał i dzielnie pozował.

Zawsze o tej porze roku przypomina o sobie kręgosłup – nasz bohater opowiada, że ta dolegliwość towarzyszy mu już od wczesnej młodości, ale jeszcze kilka lat temu Krzysztof bardzo cierpiał z tego powodu. Ważył wtedy ponad 150 kilogramów i był tak połamany, że nie mógł nawet wstać z łóżka. Każdy ruch wywoływał silny ból. Kilka miesięcy zajął mu powrót do zdrowia. – Teraz jest zupełnie inaczej. Po diecie w Naturhouse szybciej wracam do formy. Zauważyłem, że mniej obciążony kręgosłup lepiej się regeneruje – podkreśla Krzysztof.

 

SPORT TO ZDROWIE

Nasz bohater w pół roku schudł 40 kilogramów. Bardzo pilnował zaleceń pani dietetyk, godzin posiłków i starał się nie podjadać pomiędzy nimi. Ale nie tylko zmienił nawyki żywieniowe, bo wrócił też do ćwiczeń – z każdym gubionym kilogramem coraz intensywniej trenował. To sprawiło mu dużo przyjemności, bo Krzysztof to typ sportowca. W młodości uprawiał windsurfing, a potem zafascynowały go bojery. A kiedy w wieku 15 lat zobaczył Wyścig Pokoju, to zapragnął jeździć na rowerze. 

Nieprzypadkowo więc służbę wojskową odbył w klubie sportowym. Niestety, nabawił się tam kontuzji kolana i tak skończyła się jego kariera. – Na początku diety w ogóle się nie ruszałem, ale jak tylko zgubiłem kilka kilogramów, to zacząłem ćwiczyć. Teraz regularnie biegam, jeżdżę na rowerze, robię pompki i brzuszki. Nie są to jednak wyczerpujące ćwiczenia, bo przy odchudzaniu nie chodzi o to, aby się zmęczyć, ale by jak najwięcej się ruszać.

 

ZMIANY NA LEPSZE

W trakcie kuracji zmieniało się samopoczucie naszego bohatera. Kiedyś niechętnie wychodził z domu, bo trudno było mu się odnaleźć w grupie znajomych, którzy byli szczupli i wysportowani. Poza tym dodatkowe obciążenie sprawiało, że szybciej się męczył. – Po kuracji wiele się zmieniło. Czuję się tak, jakbym wyszedł z cienia. To, co mnie krępowało, przestało mieć znaczenie,np. wyjście na basen nie stanowi już dla mnie problemu.

W pewnym momencie przyszedł też czas na zmianę garderoby. – To bardzo przyjemne, gdy w każdym sklepie możesz kupić ubrania, w które się mieścisz. Wcześniej miałem z tym ogromny problem – przyznaje Krzysztof.

Dzięki diecie nasz bohater zyskał wysportowaną sylwetkę, znacznie lepiej się czuje, a przede wszystkim zadbał o swoje zdrowie. I choć kręgosłup pewnie co jakiś czas da o sobie znać, to jednak na dobre pokonał innego wroga – nadciśnienie. – Po diecie odstawiłem leki, które od lat przyjmowałem. Teraz mam wzorcowe ciśnienie 130 na 80 – śmieje się Krzysztof.


Krzysztof schudł z pomocą dietetyka z Centrum Naturhouse w Kaliszu.

>> Odwiedź Centrum Dietetyczne