« Przejdź do strony głównej

W organizowanym przez Gazetę Krakowską plebiscycie na Dietetyka roku, znaczną przewagą głósów wygrała Anna Marciniec - dietetyk z Naturhouse w Krakowie. Gratulujemy!


Jak zaczęła się Pani przygoda z dietetyką? Dlaczego akurat ta dziedzina?

Anna Marciniec: Moja przygoda z dietetyką zaczęła się już oczywiście za czasów moich studiów. Wówczas kierunek dietetyka nie był jeszcze aż tak popularny, jak ma to miejsce teraz. Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie jednak innej drogi życiowej.

Dlaczego postawiła Pani na Naturhouse?

Anna Marciniec: Naturhouse w swojej metodzie łączy wszystko, co nasz pacjent powinien dostać: cotygodniową opiekę dietetyka (taką jakiej oczekuje, w tym też wsparcie psychologiczne i motywację), dietę dobraną do jego potrzeb oraz uzupełnienie kuracji suplementacją.

Co najbardziej ceni Pani w swojej pracy?

Anna Marciniec: Na pewno najbardziej cenię sobie współpracę z klientem. To, że każdy przychodzi do mnie z innym problemem, z inną potrzebą. Każdy oczekuje od nas - dietetyków - czegoś innego. Każdemu mogę pomóc w inny sposób. Największą nagrodą dla mnie jest widok zadowolonego i uśmiechniętego klienta już na końcu swojej przygody z dietą.

Czego pacjenci najczęściej oczekują podczas wizyty u dietetyka?

Anna Marciniec: Pacjenci oprócz tego, że oczekują od dietetyka wiedzy merytorycznej, to oczywiście także potrzebują wsparcia psychicznego. Wszyscy dietetycy powinni więc również odpowiednio motywować i nakierowywać sposób myślenia o jedzeniu. Mimo że osoby przychodzą do nas z różnymi problmemami, to wszyscy oczekują otrzymania wskazówek dietetycznych oraz pomocy psychologicznej w realizowaniu planu żywieniowego.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów!